Zarobki kierowców rajdowych: ile dla zwycięzcy?

Zarobki kierowców rajdowych: ile dla zwycięzcy?

Nie raz i nie dwa dostałem pytanie typu: „to ile zarabiają kierowcy rajdowi?”, „co jest do wygrania?” czy „da się z tego żyć?”. Choć sam startuję tylko w amatorskich rajdach (niektóre nawet ciężko nazwać rajdami… to bardziej próby sprawnościowe), to trzecie pytanie zostało też skierowane do mnie jako do zawodnika, oczywiście na poważnie. W notce #2 przyszedł więc czas na przedstawienie pewnych faktów i rozwianie mitów: z udziału w rajdach samochodowych nie da się żyć. Niestety, opary benzyny nie wystarczą do egzystowania, a wiele przypadków (zdecydowanie znaczna większość) do tej przyjemności dokłada. Zarówno na poziomie amatorskim jak i mistrzowskim.

Na wstępie podzielę kierowcę (zaniedbuję trochę pilota gdyż w 99% to kierowca zakłada swój zespół, ma swój samochód i kieruje całym zamieszaniem) na dwie kategorie: kierowca zawodowy (ten, który zarabia) i kierowca amator. O tym pierwszym będzie tu zdecydowanie mniej, gdyż obecnie w naszych rajdach jest może… 5% takich zawodników. A kierowcą amatorem może być także zawodnik startujący w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski, jeśli będziemy trzymać się podziału zarobkowego – wielu z licencjonowanych zawodników nawet nie marzy o tym, aby zarabiać jako kierowca.

Rajdy samochodowe to niesamowicie specyficzny sport. Wymaga od zawodników zarówno sprawności fizycznej, dobrej sprawności umysłowej (OK, wielu kierowcom i pilotom brakuje klepki odpowiedzialnej za strach, ale zarówno kierowca musi myśleć, aby dotrzeć do mety, tak samo jak pilot musi myśleć, aby dobrze go poprowadzić), wygospodarowania dużej ilości wolnego czasu, w miarę wysokiej kreatywności i inwencji twórczej, wielu poświęceń i wyrzeczeń. Trening czyni mistrza i nie tylko chodzi o fizyczny, równie ważne jest rozwijanie sprawności umysłowych, poprawianie szybkości reakcji czy toru jazdy. Dodatkowo kierowca i pilot w trakcie trwania kariery amatorskiej stara się o dobry kontakt z partnerami (sponsorami), jest na ich zawołanie, firmuje swoją sylwetką ich działania promocyjne. To wszystko pochłania wielkie ilości czasu i odbija się szerokim echem w porfelu oraz niestety często również w rodzinie. Kto z Was, zawodnicy, musiał wybierać pomiędzy dziewczyną a rajdówką? Strzelam, że wielu. 😉

Rajd Kauno Ruduo 2013, odcinek testowy

Rajd Kauno Ruduo 2013, odcinek testowy

Laik pomyśli zapewne, że cały trud, poświęcenie i czas wynagrodzą sponsorzy oraz nagrody pieniężne czy też rzeczowe, które dostają zawodnicy za osiągane wyniki. No i niestety tu Was zmartwię. Idealną sytuacją jest, gdy udaje się wyjść w rozrachunku na tzw. „zero”. Udało się załatwić pieniądze na wpisowe, paliwo, noclegi, opony, części. Nasi partnerzy stanęli na wysokości zadania, jedziemy rajd. Wszystko przebiega świetnie, wygrywamy. Na mecie rajdu dostajemy nagrodę pieniężną.. STOP. Trochę się zapędziłem w marzeniach. 🙂 Uwaga: w rajdach nie wygrywa się nic poza pucharami i satysfakcją. Może czasem uwielbienie kibiców, ale to da się załatwić stylem jazdy. I to zarówno w rajdach amatorskich jak i profesjonalnych.

Na niewielkie pocieszenie dodam, że jest w Polsce grupa zawodników, którym się udało. Można ich policzyć na palcach jednej, maksymalnie dwóch rąk. Dostają oni pensję za starty czy za wykorzystywanie ich wizerunku. To prawdziwi szczęściarze i można ich określać mianem zawodników zawodowych.

W tym miejscu mała aktualizacja (dzięki Tomek!). W rajdach występuje jeszcze coś takiego jak puchary markowe. Jeśli chodzi o Polskie odcinki specjalne, w tym sezonie rozegrane zostały dwa puchary: Citroën Racing Trophy Polska oraz Castrol EDGE Trophy. Zarówno w jednym jak i drugim za podium dostawało się nagrody pieniężne. Jednak są to niestety tylko nieliczne wyjątki, które odbywają są na nieco innych warunkach niż zwykłe starty (chodzi m.in. o wpisowe, obowiązkową reklamę organizatora). No i co najbardziej przykre, nie wiadomo, czy w przyszłym sezonie jakikolwiek puchar wystartuje. Mocno trzymam za to kciuki.

Ta notka nie powstała po to, aby Was zniechęcić. Strzelam, że tylko Was uświadomi, ponieważ każdy kto się w to pcha liczy się z konsekwencjami. Może odstraszę trochę tych, którzy są bardzo krótko w tym sporcie. Ale niestety, taka jest prawda.

Poniżej najkrótsze i najlepsze według mnie filmowe przedstawienie sportu, jakim są rajdy samochodowe. Zapytacie: dlaczego to robimy? Bo to kochamy. Po prostu. Czy cokolwiek może stanąć na przeszkodzie miłości? Nie sądzę. 😉

Share this post